
Underground Resistance to nazwa wytwórni i grupy muzycznej, która swoim militarnym charakterem przypomina Public Enemy. UR powstało na początku lat 90-tych. W tym czasie tworzyli je Jeff Mills, Robert Hood i Mike Banks. Ich muzyka miała bardzo radykalny charakter, łączyła detroit techno z electro, acid, house i Chicagowskim industrialem. Była to wypadkowa różnych korzeni artystów tworzących grupę. Mills był odpowiedzialny za ostry charakter muzyki, Banks był bliski stylistyce house a Hood interesował się hip hopem.
Ich dźwiękowy przekaz był związany z równie radykalnym przekazem politycznym, który mówi o muzyce jako narzędziu do walki o niezależność myśli człowieka a twórców traktuje jak wojowników. Członkowie Ruchu Oporu na pierwszym miejscu stawiają swoją twórczość i tylko z nią chcą być kojarzeni, dlatego rzadko udzielają wywiadów i starają sie ukrywać swoje twarze za bandanami.

Pierwsze ostre dźwięki UR doskonale pasowały do powstającego w Europie hardcora a szczególne uznanie zdobyły na scenie Berlińskiej. W nowym klubie Tresor można było usłyszeć na żywo takie nagrania jak "The Punisher", "Riot" czy "Sonic Destroyer". Ich występy, podczas których Mills był dj'em, Hood wokalistą a Banks grał na keybordach miały ogromny wpływ na rozwój techno w Berlinie. Płyta UR opatrzona symbolem X-101

została też numerem 1 w katalogu wytwórni Tresor.
Niestety po nagraniu dwóch kolejnych, o wiele bardziej eksperymentalnych albumów X-102 i X-103 i kilku Ep'ek (w tym czterech z wokalistką Yolandą Reynolds) drogi muzyków rozeszły się. Od tego czasu pod nazwą Underground Resistance pojawiają się już tylko solowe produkcje Banksa, które są znacznie spokojniejsze i lżejsze, pozbawione pierwotnej dzikości i agresywności. Mike Banks przez kolejne lata zaczął rozwijać UR w prawdziwą organizację muzyczną. Na początku dołączyli do niego Scan 7 i Suburban Knight a potem kolejni muzyczni "wojownicy". Dzisiaj tworzą ją: James Pennington (Suburban Knight), Andre Holland (Infiltrator, Chameleon), Rolando Rocha (Dj Roland, Aztec Mystic), Marc Floyd (Chaos), Chuck Gipson (Perception) i tajemniczy duet Drexciya. Ich muzyka jest bardzo różnorodna, od typowego Detroit techno, przez elektroniczny techno jazz,

eksperymentalne electro czy mroczy techno ambient.
Ilość wszystkich wydawnictw UR przekroczyła już 50 sztuk a ponieważ wiele z nich jest trudnych do zdobycia więc najlepiej poznawać tą muzykę poprzez kompilacyjne albumy. Pierwszy z nich to "Revolution for Change". Zawiera wszystkie najważniejsze nagrania z początkowego etapu działalności "oporników" z Detroit. Muzyka jest ostra i agresywna, przesycona acidem i industrialem a już same tytuły utworów brzmią groźnie ("Predator", "Punisher, Sonic Destroyer", "Killer Whale"...). Kolejna świetna płyta to "Interstellar Fugitives" zawiera nagrania wszystkich aktualnych członków UR. Jest to zbiór niesamowicie ciekawej i oryginalnej muzyki powstałej w wyniku ewolucji electro i jego fuzji z techno. Rytmika poszczególnych utworów jest daleka od tradycyjnego 4/4 a klimat bardzo surowy, wzbogacony różnymi wokalami i mroźną przestrzenią, która w ostatnim utworze (The Infiltrator - "UR On Mir") idealnie oddaje wrażenie przestrzeni kosmicznej.
Następny album, którego żaden prawdziwy fan techno nie powinien ominąć to "The Aztec Mystic Mix" przygotowany przez DJ'a Rolando. Doskonały mix zawiera

wiele nagrań wytwórni UR i kilku innych blisko z nią związanych. Muzyka tutaj jest już trochę mniej surowa niż na płytach wymienionych wcześniej ale równie bezkompromisowa i oryginalna. Jednym z utworów jest "Jaguar" -dzisiaj zupełny klasyk, z którym wiąże się konflikt UR z firmą Sony. Sony nagrało "Jaguara" we własnej wersji i bez praw autorskich wydało na singlu a następnie sprzedało prawa do utworu firmie BMG. Wkrótce potentat muzyczny przekonał się, że z UR nie warto zadzierać. W prasie muzycznej i internecie pojawiły się liczne protesty i wiele informacji o tym, że tylko "Jaguar" z Detroit jest prawdziwy i oryginalny oraz zachęcano do nie kupowania wersji Sony. Słuchacze domowi dzięki temu konfliktowi dostali możliwość kupienia wydanego przez UR na CD singla z remiksami utworu a w telewizji pojawił się nawet teledysk. Ostatnią płytą, a właściwie serią płyt, którą polecam jest wydany przez Submerge "Depth Charge" z wieloma doskonałymi nagraniami artystów z Detroit.