realizacja: Dominique Deluze
zdjęcia: Marc Bouzou
montaż: Marc Oriol
komentarz: Jean-Michel Mariou
produkcja: Marie-Francouse Tavares
Francja, La Sept - ARTE
Co nasza "upośledzona muzycznie" telewizja publiczna może mieć wspólnego z muzyką techno? Wydaje się, że zupełnie nic ale jednak kiedyś ukazał się tu bardzo dobry film dokumentalny na ten temat. Już autorstwo dokumentu wykonanego przez uznane francuskie La Sept - ARTE świadczy o rzetelności materiału. O czym jest sam film - w odróżnieniu od recenzowanego przez Dominique "Kultura Techno" tutaj nie ma prawie nic na temat rave'u i strony muzyki widzianej od odbiorcy. Universal Techno opisuje techno od strony twórcy i stara się odpowiedzieć na dwa pytania - gdzie powstał (historia, korzenie) ten gatunek muzyki i dlaczego kompozytorzy skorzystali z tej formy dźwięków?
Na samym początku pojawia się obraz Love Parade z 1996 roku - wspólna zabawa bez podziałów około miliona ludzi z całego świata. Kto wynalazł ten uniwersalny przekaz muzyczny? Tu autorzy sięgają bardzo daleko bo aż do zespołu Tangerine Dream - krótki urywek z ich występu w Paryżu w 1973 roku. Potem już coś znacznie bliższego - zdjęcia z klubu Tresor, jego właściciel Dimitri Hagemann opowiada historię klubu. Wspólnie z Blake Baxterem znajdujemy się w sklepie płytowym, pojawiają się związki Niemiec z Detroit - miejscem narodzin techno, następnym celem autorów reportażu. Na podstawie książki "Historia Rewolucji Muzycznej" Jonathana Flemminga kierujemy się do najważniejszych postaci z Detroit. Derrick May i Juan Atkins oprowadzają nas po tym mieście, którego specyficzny klimat wpłynął na ich twórczość. Zniszczone, opuszczone budynki, brudne, wymarłe i zupełnie puste ulice na których stoją wiekie szare budynki robią bardzo ponure wrażenie. To właśnie środowisko naturalne ludzi czyli przemysłowe miasto uformowało twórców techno - po prostu oni tylko skorzystali z otaczających ich industrialnych dźwięków i stworzyli z nich muzykę przypominającą pracę maszyn w halach fabrycznych czy też hałas na ulicach. Tutaj znowu kolejny odnośnik historyczny - zespół Kraftwerk (urywki z występu live) i ich muzyka maszyn.
Dalej powracamy do Europy - Mark Bell mówi o niezależności twórczej, pojawia się wytwórnia Warp. Teraz kolejny skok - tym razem Japonia, techniczne miasto - Tokyo, gry komputerowe - to wszystko składa się na powstającą tu muzykę. Ken Ishii mówi o początku procesu dynamicznego tworzenia się gatunków muzycznych.
I znowu skok w inne miejsce - Barcelona - fascynująca architektura a obok Sonar - festiwal nowoczesnej "multimedialnej" sztuki. Tym razem spotykamy się z bardziej eksperymentalną muzyką tworzoną przez Autechre.
Powrót do Detroit - wywiad z Mad Mikem z Underground Resistance. Mike oczywiście nie ujawnia swojej twarzy, nie chce być gwiazdą, wyraża też kontrowersyjny pogląd mówiąc, że biali ukradli czarnym twórcom z Detroit ich muzykę techno. Przeciwny pogląd wygłasza Kenny Larkin, uważa, że nowa generacja omija problemy rasowe i techno nie można kojarzyć z konkretną rasą, nie można tej muzyce przypinać jakiejś etykiety.
To już ostatni skok - Londyn i fragment występu Underworld. Członkowie grupy mówią o zagrożeniu twórczości przez marketing i o coraz szybszych zmianach w muzyce.
Moja ocena filmu - muszę przyznać, że materiał zebrany przez autorów jest bardzo dobry, odwiedzili trzy kontynenty, przedstawili mnóstwo różnorodnych wypowiedzi, urywków z imprez a nawet archiwalne materiały sprzed ery techno. Dodatkowo cały czas obrazowi towarzyszy dobra muzyka, zwykle są to utwory aktualnie przedstawianych artystów. Co prawda w materiale na marginesie pozostał rozrywkowy charakter muzyki elektronicznej ale przecież nie o to chodziło autorom reportażu. Po obejrzeniu całości można się zastanowić na ile dzisiaj (materiały filmowe pochodzą z 1996 roku i lat wcześniejszych) twórcy techno pozostają niezależni, czy komercyjny przemysł muzyczny nie opanował również techno? Możliwości niezależnego tworzenia muzyki są na pewno coraz większe, zwłaszcza dzięki rozwojowi komputerów ale media opanowane przez duże koncerny wydają się nie zauważać tego co najlepsze. Pozostałe kwestie obecnie wydają się raczej bezdyskusyjne, techno jest muzyką której nie można przypisać określonej rasie czy określonemu miejscu na świecie. Zmiany w muzyce też potwierdzają coraz szybszy jej rozwój. Ciągle powstają nowe gatunki (chociaż czasami kolejne tworzone terminy wydają się sztuczne) i następują ich wzajemne fuzje. Warto też zauważyć multimedialność nowoczesnej sztuki, coraz częściej przekaz muzyczny łączy się z równie dobrą wizualizacją.
Film bardzo polecam chociaż w naszej telewizji pewnie nie ukaże się ponownie to warto poszukać kopii na video.
|