Artykuł ukazał się w: GAZATA POMORSKA Sobota 21 grudnia 2002 r. Wiadomości kulturalne str. 7 autor: Dominik
Klubowy weekend czyli, o tym, jak i gdzie się podryguje do beatu
Toruń od zawsze kojarzony był albo z Kopernikiem albo z pierniczkami. Sytuacja zmieniła się zasadniczo dzięki studentom, którzy nie tylko zapełniają toruńskie ulice, ale przede wszystkim powierzchnie klubowe.
Początki klubowego brzmienia to nieistniejące już lokale: Bunkier, Stary Browar, 3 Kolory, studencka Baza. Techniczne wydarzenia miały swoje miejsce także w legendarnych krzyżackich Ruinach Zamku. Z początkiem lat '90 toruńska scena nabierała tempa, słychać było techno, rave, house. Dość szybko głównym klubem technicznym stała się Baza (dziś przestrzeń biurowa), gdzie każde poniedziałki obfitowały w house, minimal, jungle, a nieco później w speedgarage. drum'n'bass oraz oldskool. Oczywiście scena techno rozgrywała swoje akty także w gotyckich murach Ruin czy wnętrzach sławnej Krzywej Wieży. Toruń okazał się także miastem - przystanią dla głośnych w całym kraju klubowych rejsów po rzece Wiśle. W 1999 roku na starym mieście ożywiło się to dzięki Hackerowi, który po zamknięciu Bazy, stał się klubem numer jeden. W tym czasie, perłę Pomorza regularnie odwiedzali łodzianie ze swoimi drum'n'bass'ami i oldskoolami, Niemcy z świeżymi dostawami house, a także DJe z 3Miasta serwujący minimale.
Dziś Toruń oprócz zabytkowej starówki i uniwerku oferuje ciekawe klimaty klubowe, z całą gamą nurtów muzyki techno. Pobawić się można na wielu cyklicznych imprezach oraz pojedynczych wydarzeniach sezonu.
Ciała w rytmie house
Klubowe życie Torunia to stały kontakt z zabytkowymi murami i dynamiczną muzyką. Najczęściej ciałem porusza: house. 2step, drum'n'bass, oldskool, acid-techno.
Kluby a UNESCO
Toruń (jako kompleks zabytków) już pięć łat temu został wciągnięty na światową listę dziedzictwa kulturowego. Wielu spragnionym zabawy zamknęło to wrota do Ruin Zamku Krzyżackiego. Ogromne podziemia oraz dziedziniec kilkakrotnie tworzyły niezapomnianą imprezową atmosferę. Na szczęście w mieście istnieje mnóstwo różnych starych murów. Jedną z takich antycznych miejscówek jest Fort IV, który na co dzień pełni funkcję- hotelowe - restauracyjną. W forcie udało się kilka razy zorganizować techniczne imprezy. Ciekawie było zwłaszcza ostatniej zimy, kiedy to ogromne podziemne tunele wypełnione drum'n'bass'em ogrzewano gazowymi turbo-palnikami...
Art Cafe
ul.Szeroka 35
Przy toruńskim deptaku mieści się nieformalne centrum nowych brzmień. Standardowo dla gotyckiego Torunia "Art" to murowana piwnica. Klubik jest przytulny i kameralny, ma 200-osobową pojemność, stanowisko dla DJa i wygodne boxy z kanapami. Będąc w Art Cafe jesteś w samym centrum Starego Torunia, jeden krok i już chill-out przy oświetlonych kamieniczkach. To miejsce cyklicznych imprez, takich jak m.in.: Kwaśne Psoty, Hypodermic, Dark Roller. Odbywają się tu imprezy z udziałem Niemców (Hwa Young, Cutmaster Jay, Fnug. Phil Barbee), Anglików (MC Biggie, MC Magica) czy Amerykanów (The Littie Egipt, DJ Sameer). Spotkać tu można DJów z Łodzi. Bydgoszczy, 3miasta, Krakowa.
DIUNA
Rynek Staromiejski 33
Lokal całkowicie "świeży", choć jego poprzednie (Irish Pub) wcielenie gościło brzmienia z gatunku minimal techno. Diuna to wieloetapowy pub, który przy pierwszym kontakcie kryje w sobie wiele niespodzianek. Na górze obszerny bar z kominkiem i chill-outową, trip-hopową muzyką. Na dole labirynt piwniczek i gotyckich pomieszczeń. Kilka tygodni temu na otwierającej podziemia Diuny imprezie IncredibleEnergy, aby usłyszeć ciężki drum'n'bass trzeba było zapuścić się głęboko pod ziemię. Ale warto przewędrował kilka sal i dotrzeć do tunelowego pomieszczenia z charakterystycznym sufitem. Klub ma niesłychaną atmosferę i kryje w sobie potencjał. Pokręcisz tu biodrem przy house, drum'n'bass, hip-hop, acid-techno.
Pub Sputnik (Żmija)
ul. Podmuna 93
Sputnik doskonale wpisuje się w toruński styl. Stara piwniczka z kilkoma pomieszczeniami. Regularnie odbywają się tu imprezy drum'n'bass'owe i oldskoolowe. To właśnie w Sputniku grali dwukrotnie Elektric Rude Boys. Sputnik to kameralny dance-floor, który co jakiś czas zapełnia się wierną rzeszą klubowiczów. Zaglądając na obrzeża Starówki warto wstąpić do Sputnika, posłuchać spokojnego house'u, popijać piwko i zagrać w piłkarzyki. "Pojemność" około 150 osób.
Pilon
Bulwar Filadelfijski 1
Tego miejsca nie sposób pominąć. Przejęło ono tradycję dawnego Bunkra. Może dlatego, że Pilon również mieści się w bunkrze przy bulwarze nad rzeką. To klub od dawna związany z toruńskim środowiskiem anarchizującym. Nie przeszkadzało to jednak zaistnieć w Pilonie muzyce techno i to w bardzo intensywnym wymiarze. Grane jest acid-techno, minimal, detroit. a nawet hard core, wydania 4/4. Goszczą DJe z Anglii, Niemiec i wielu miast Polski. Lokal jest bardzo surowy, punkowy, a sala w której odbywają się imprezy ma naprawdę skromną powierzchnię. Mimo to na wielu imprezach (w tym cykliczne Techno Session) pojawia się regularnie grupa osób szczerze oddanych mocnemu uderzeniu.
Co dalej?
Nie można nie wspomnieć o innych toruńskich "imprezowniach". Central Park (Błękitna Laguna) to ogromny klub dyskotekowy z daleka od centrum. Profesjonalna dyskoteka sporadycznie gości gwiazdy bardziej komercyjnego wymiaru. Grał tu między innymi Westbam i DJ Tonka. W klubie można znaleźć prawie wszystko, czego potrzeba na dobrej imprezie: tysiące świateł, laserów, tony dymu i piany, fontannę i kilka barów. Czasem trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość i poczekać na dobre house'we brzmienia.
|