Data Base - imprezy klubowe, muzyka elektroniczna: relacje, zapowiedzi, mp3, download, fotki, recenzje, torun, toruń, playlisty, kluby, techno, house, clubbing, hardware, software, artykuły, biografie
Twój login:

Twoje hasło:

artykuly (16):
- Demf
- Ekstatyczne Przezycie
- Historia Drum And Bass Part 1
- Historia House
- Historia Techno
- Kamikaze Soundsystem
- Konsola - Zabawka W Techno Klimacie
- Kultura Techno Film
- Loveparade
- Oswojona Hydra
- Red Bull Music Academy
- Sondy Czy Promy
- Techniczny Torun
- Technomania
- Universal Techno Film
- Wixa I Luta


więcej >>>
Najnowsze playlisty:
2010-12-16 tomfire

2010-10-15 djike

2010-08-28 urbansky

2010-07-07 djike

2010-05-27 urbansky

Twój email:


Reklama:
projektowanie stron internetowych Toruń
Studio programistyczne codeX Dominik Raś
Google
Artykuł: Loveparade
Historia:
(na podstawie materiałów z loveparade.techno.de)

rok: 1989
150 uczestników
motto: "Friede, Freude, Eierkuche" (pokój, radość, omlet)
pojazdy: 1
Dr Motte Okazją do Loveparade były urodziny Dr Motte. To był świetny pomysł, żeby zamiast siedzieć w domu przejść przez Kurfuerstendamm. Pierwszy raz był tak mały i nieznaczący, że przed i po nie pojawiła się żadna wzmianka w gazetach. Legendarne jest zdjęcie Motte z radiotelefonem. Motto w tym roku jedyny raz pokrywało się z nazwą demonstracji (Demonstracja o pokój, radość i omlet). Na demonstrację mogli przyjść tylko Niemcy z zachodniej części, bo jeszcze stał mur. Od 1990 roku motto zawsze miało inną nazwę niż demonstracja.
Frontpage napisało o 1989 roku: "Rok wcześniej w Londynie były pierwsze imprezy "summer of love" i acid house. Także w Niemczech była malutka scena acid house. Pierwsze imprezy w Berlinie grano w Turbine Rosenheim a jednym z pierwszych DJ-ów sceny był Dr Motte, który wpadł na pomysł, aby zapowiedzieć Loveparade jako demonstrację o pokój ( o rozbrojenie ), radość (o lepsze porozumiewanie się ludności przez muzykę ) i omlet ( o sprawiedliwe rozdzielenie żywności ). Całość to była wspaniała zabawa: 150 osób i jedna ciężarówka przejechało jako mała trupa tańcząca do swojej muzyki, z której dziwnie się podśmiewano. Wielu ówczesnych uczestników jest teraz ważnymi aktywistami techno i house.

rok: 1990
uczestników: 2000
motto: "The future is ours"
pojazdy: 6
Druga parada miała największy procentowy przyrost liczby uczestników - o 1233% w porównaniu z rokiem 1989. To pozostanie zapewne wiecznym rekordem.
Fronpage napisało: " Ponieważ rzecz sprawiła tyle zabawy, zdecydowano się powtórzyć Loveparade rok później. W międzyczasie było już 2000 uczestników i 6 ciężarówek berlińskich klubów. Mottem parady było "The future is ours" i nikt nie wiedział w tym momencie, w jaki sposób miałoby się to spełnić. Impreza końcowa odbyła się w legendarnym w tym czasie klubie UFO. DJ'ami byli: Dr Motte, Jonzon, Tanith, Rok."

rok: 1991
uczestników: 6000
motto: "My house Is Your House And Your House Is Mine"
Trzecia parada miała więc najdłuższe motto w historii. Później w 1995 roku pojawił się hit Bonzai Records o tym samym tytule. Do załogi loveparade doszli Jurgen Laarmann (Frontpage) i Ralf Regitz (Planet). Frontpage zrobiło po raz pierwszy reklamę na całe Niemcy i po raz pierwszy były ciężarówki z Frankfurtu i Kolonii. Ponad 6000 uczestników było obecnych i bawiło się do motta "My house Is Your House And Your House Is Mine". Loveparade z 1991 roku można rozumieć jako czas narodzin niemieckiego House Nation, bo wszyscy co tam byli nieśli przesłanie z parady na cały świat. Na placu budowy hali Weissensee miał miejsce po raz pierwszy w Niemczech wielki rave. Prawie wszyscy DJ'e z tamtego okresu (którzy nastawiali płyty za 200 marek na głowę) należą dziś do tych naprawdę wielkich w branży: Sven Väth, Marc Spoon, Westbam, Dick, Tanith, Kid Paul, Dr. Motte.

rok: 1992
uczesników: 15.000
motto: "The Spirit Makes You Move"
Była to "najmokrzejsza" para w historii. Do 1998 roku deszcz oszczędził uczestników. Wiele zdarzyło się od parady w 91 roku. W całych Niemczech zakładano kluby i pierwsze 2 Mayday zachęcały wielbicieli techno żeby samemu być aktywnym na scenie. Zjechały razem pojazdy z 10 miast a na ulicach było 15000 ravowców. 6 tygodni wcześniej nikt się z tym nie liczył. Ale dokładnie w połowie parady spadł deszcz stulecia - w ciągu kilku godzin 90 litrów wody na metr kwadratowy. To jednak nie przerwało niesłychanego nastroju. Wszyscy tańczyli dalej, pomimo iż cześć urządzeń odpadła. Obraz zupełnie przemoczonych, tańczących w deszczu pokazał, że ruchu techno i house nie może nic powstrzymać. Imprezy Loveparade miały miejsce w dwóch położonych na uboczu pancernych halach lotniska Berlin-Johannesthal. Z niesamowitego deko "Elsa For Toys" Sabotage uszyło na koniec "Love Jackets". Parada 92 była też momentem narodzin House Network, największego związku techno w Niemczech, który 3 lata później miał 55000 członków. Na całym świecie pojawiła sie Loveparade w prasie - od Tagesschau do i-D Magazin.

rok: 1993
uczestników: 31.000
motto: "The Worldwide Party People Weekend"
Loveparade stała się większa, międzynarodowa i bardziej profesjonalna. Oprócz zabawy były też interesy ekonomiczne: kluby ubiegały się o względy imprezowiczów a pierwsza kompilacja zrobiła krok w kierunku urynkowienia.
Tym razem przybyło około 30000 maniaków techno i house aby demonstrować o pokój, radość i omlet. Scena techno i house stały się duże i różnorodne. Przybyły nawet pojazdy z Londynu. Po raz pierwszy były różne imprezy na Loveparade. Największą była Love Nation, E-Werk zaprezentowało "Wahre Liebe" a "Love 2 Love" było imprezą house w Huxley's Neuer Welt.
Muzyka: pojawiła się pierwsza kompilacja, ale nie jako oficjalna kompilacja loveparade. Potencjał na miejsce na listach przebojów był znikomy. Oprócz "Techno-Hits" jak U96 "Das Boot" albo "James Brown is dead" nie było na niemieckich listach żadnych utworów techno.

Loveparade

rok: 1994
uczestników: 110.000
motto: "Love 2 Love"
pojazdy: 40
To, że parada zyskała na znaczeniu pokazuje już sam fakt, że politycy nie chcieli jej dopuścić jako demonstracji. Tym razem problem śmieci po paradzie był ważniejszy niż sama parada. Po raz pierwszy były problemy z uznaniem parady jako demonstracji, ale dzięki senatorowi Krugerowi (SPD) mogła ona mieć miejsce zgodnie z planem. O czym nikt wcześniej nie pomyślał, ponad 100 000 rave'owców z całego świata i ponad 40 ciężarówek stworzyło największą imprezę uliczną na kuli ziemskiej, z którą może się równać co najwyżej karnawał w Rio. Były 2 tuziny imprez w całym mieście, z których niezapomniane są Love Nation (z przerwą w dostawie prądu w piątek i z imprezą w sobotę), z okropnie zatłoczonym E-Werk z "Wahre Liebe", "Interference Festival" w Tresor, "Unity Bath" z Svenem Vathem w sobotę w pływalni SEZ.
Złe aspekty parady: uczestnicy pozostawili ogromną górę śmieci, berlińskie służby były zajęte usuwaniem jej aż do wczesnych godzin porannych.
Muzyka: Druga kompilacja "The Love Nation Compilation" znowu nie była oficjalną kompilacją loveparade. Ale były to tym razem 2 płyty z łącznie 17 utworami.

rok: 1995
uczestników: 280.000
motto: "Peace On Earth"
pojazdy: 35
Parada miała tym razem miejsce w drugi weekend lipca. Tak miało pozostać do końca tysiąclecia. Z porównaniu z poprzednim rokiem, liczba uczestników prawie potroiła się. Było niewiarygodnie gorąco i wszyscy zadawali sobie pytanie, gdzie ma się odbyć parada za rok - Kurfuerstendamm pękał w szwach.
Frontpage:" Z powodu wojny w Bośni Dr Motte nadał paradzie podtytuł "Peace on Earth" i zarejestrował demonstrację. Załoga parady złożyła propozycję projektu dotyczącego usuwania śmieci. Wcześniej prywatna firma Alba usuwająca śmieci zgłosiła się jako sponsor i do pomocy w usuwaniu śmieci. Jednak szef policji berlińskiej zdecydował 24.5. [1995] : Loveparade to nie demonstracja. Organizatorzy złożyli sprzeciw. Śmierć loveparade była tematem w mediach. Sekretarz senatu berlińskiego Bose poszedł na ustępstwo i uznał loveparde za demonstrację".
Jedyne oficjalne wideo ukazało się pod nazwą "Love is the Message - The Parade documentary". 54 minuty zawierały zdjęcia i muzykę z parady. Muzykę zmiksował Kid Paul i inni z The Mighty Dub Kats, K.Hand, Jaydee i Felix da Housecat.

rok: 1996
uczestników: 750.000
motto: "We are one family"
Premiera nowej trasy. Po tym jak Kurfurstendamm stał się za mały, wykorzystano ulicę 17 Lipca. Pojazdy przyjechały około 14:30 na placu Ernst-Reuter-Platz i posuwały sie w wolnym tempie przez masy ludzi do Bramy Brandenburskiej. Tam zrobiono w tył zwrot i tak pojechano do Siegessaule. Trasa ta nie była od początku faworytem - wchodziła też w rachubę frankfurcka Alle/Karl-Marx-Alle. Dr Motte wygłosił swoją mowę o 20:00 na Siegessaule.
W planach było założenie związku do wspierania Loveparade. Ten związek miał dbać o to, aby parada ciągle pozostawała niezależna od sponsorów i mediów. Z sumą 20 marek można było stać się protektorem loveparade i otrzymać w zamian "Love shield" - mały amulet.
Dr Motte mówił we Frontpage, że członkiem mógł zostać każdy, kto czuł się związany z paradą, najlepiej wszyscy, którzy przyszli na pardadę. Kto chce parady powiniem wstąpić do związku. Za pieniądze miano zabezpieczyć przede wszystkim organizację parady, która była bardzo kosztowna. Jeżeli miałyby zostać jakieś środki, to Motte miał inne projekty. Motte chciał "wynieść paradę w świat".
Idea została opublikowana, ale po 3 miesiącach nikt o niej nie mówił, a w 1997 roku została zupełnie zapomniana.
Wiosną tego roku założono też spółkę Loveparade z o.o. Tym samym ustanowiono pewne podstawy prawne i finansowe. Nazwa i logo są prawnie zarejestrowane i chronione. Spółka ta rejestrowała paradę, ale inne zadania otrzymywały zaprzyjaźnione firmy: Planetcom (Ralf Regitz; Love Parade GmbH Gesellschafter) przejąło organizację Lovearade; rzecznikiem prasowy został Peter Lutzenkirchen; Low Spirit Rec. (Berlin) jest odpowiedzialne za muzykę . W internecie jest po raz pierwszy domena www.loveparade.de .
Muzyka: Po raz pierwszy porozumiano się na oficjalną kompilację. "We are one family" wydało ekskluzywne po części kawałki na 2 CD (razem 23 utwory). Płyta pojawiła się na niemieckiej liście top albumów ( dotarła na miejsce 6-te ).

rok: 1997
uczestników: około 1.000.000
motto: "Let The Sun Shine In Your Heart"
pojazdy: 50
Druga parada na ulicy 17 Lipca. I znów więcej ludzi niż w roku poprzednim. Obowiązkowe przemówienie końcowe Dr Motte skwitowano kilkoma gwizdami. Loveparade GmbH miała jednego wspólnika mniej - J.Laarmann sprzedał swoje udziały w drodze konkursu Technomedia GmbH. Peter Lutzenkirchen był po raz ostatni rzecznikiem prasowym. Infopool informował bezpłatnie ludzi o działalności Loveparade.
Muzyka - po raz pierwszy był oficjalny singiel do loveparade - "Sunshine" - od razu zajął 5 miejsce na niemieckiej liście. Singiel ten miał też pierwszy videoclip parady. Kompilacja (2 CDs, 28 utworów) zajęła 3 miejsce na liście albumów. W sierpniu dołożono też remix do singla "Sunshine". Remixy robili Westbam, Dr Motte i Stretch & Vern. Dodatkowo w Angli w tym samym czasie wydano singla z miksami ekskluzywnymi tylko dla UK.

rok: 1998
uczestników: 800.000
motto: "One World One Future"
pojazdy: 50
Po raz pierwszy w historii nie wzrosła liczba uczesników. Ale 800 000 ludzi to mimo wszystko bardzo wielu na trasę i dla ogrodu zwierzęcego. Około 12:00 ciężarówki podstawiono na ulicy 17 Lipca i punktualnie o 14-stej ( wcześniej zwykle było opóźnienie ) ruszyły w dwóch kolumnach w dwóch przeciwstawnych kierunkach - jedne od Bramy Brandenburskiej do Ernst Reuter Platz a drugie na odwrót. Przemówienie Dr Motte ( długie, naiwne ) relacjonowały 4 stacje na żywo. Parada 98 była pełnym sukcesem. Pomimo deszczu przybyły setki tysięcy ludzi, którzy pokojowo - bez żadnych zajść - bawili się ze sobą. Dokładna liczba uczestników daje się tylko szacować - policja mówi o 400 000, BSR o 600 000, Dr Motte o milionie a rzecznik prasowy Disko o 1,1 miliona.

Loveparade

rok: 1999
uczestników: 1,2 miliona
motto: "Music Is The Key"
pojazdy: 51
Gorąca i słoneczna pogoda. Punkt 12:00 ciężarówki znajdują się na miejscu. O 13-stej ogłuszający hałas gwizdków, sprzedawanych na straganach, wielu sprzedawało bez zezwoleń. 14-sta - ruszają pojazdy, jest upał - 30 stopni, bardzo duży tłok, pojazdy nie mogły się poruszać, z tyłu nie było nic słychać.
Parada znowu pojawiła się na żywo we wiadomościach ( nawet jako główna wiadomość dnia ). Kluby przepełnione, ludzie nie mieścili się do nich. Mówiono nawet o 1,5 miliona uczestników.
Pierwsza ofiara na paradzie - nożem zabito jednego mężczyznę.

rok: 2000 i dalej
Co przyniosły kolejne lata? - na pewno dalszy rozwój parady ale również problemy. Udało się spełnić zamiary Dr Motte o wyniesieniu imprezy w świat. Kolejne klony parady oraz zupełnie niezależne ale o podobnych charakterze imprezy uliczne odbywają się już na całym świecie i często uczestniczą w nich dziesiątki a nawet setki tysiący ludzi. W 2002 roku oprócz Loveparade Berlin "Access Peace" te największe to np.:
  • Futureparade, Chemnitz
  • City Parade, Luttich, Belgia
  • Vision Parade, Bremen
  • Blue Parade, Dusseldorf
  • Loveparade Wien "Access Peace"
  • Street Parade, Zurich
  • Reincarnation, Hannover
  • Loveparade Tel Aviv "Access Peace"
  • Unity Move, Koln
  • Loveparade Cape Town, Południowa Afryka "Access Peace"

    Być może ta konkurencja spowodowała, że w 2002 roku liczę uczestników berlińskiej edycji szacowano na "zaledwie" 500 tysięcy. Kolejny, ciągnący się od dawna problem to prawny charakter imprezy, która już nie jest uznawana za demonstrację więc musi poddać się normalnym prawom rynku, czyli organizatorzy ponoszą jej wszystkie koszty. W 2001 roku nie udało się uniknąć długów, kolejny rok jeszcze pogorszył sytuację. Pojawiły się pogłoski o upadku Loveparade ale co przyniosą kolejne lata nie jest pewne - przecież impreza to wiele milionów euro dla miasta czego władze nie mogą nie zauważać.
    Warto zaznaczyć, że w kolejnych edycjach uczestniczyło coraz więcej osób z Polski. W końcu dojechały nawet polskie ciężarówki. W kraju co prawda nie mamy imprezy związanej bezpośrednio z Loveparade ale od 1997 roku w Łodzi odbywa się "Parada Wolności" chociaż jej dalsze losy są pod dużym znakiem zapytania również ze względów finansowych i prawnych.

    Loveparade

    Czym właściwie jest Loveparade dla kogoś, kto słucha "techno" ? Czy ma jakiekolwiek znaczenie? Opinii na jej temat jest co najmniej tyle, ilu jest uczestników tego zjawiska. Dla jednych to wspaniała zabawa i esencja imprezowania. Dla innych to szczyt komercji i kiczu, coś czemu należy się przeciwstawić. Najbardziej znaną formą tego przeciwstawiania jest anty-parada pod szyldem "Fuck Parade" bez komercyjnej otoczki i zdecydowanie undergroundową muzyką kwaśnych i hardcorowych odmian techno. Oczywiście pomiędzy równolegle odbywającymi się wydarzeniami nie ma jakiejkolwiek agresji, nikt z niczym ani z nikim nie "walczy" bo chodzi tylko o dobrą zabawę. Raczej nikt parady nie uważa za demonstrację a hasła i przemównienia Dr. Motte chwilami są po prostu śmieszne.
    Sam przemarsz uliczny jako wydarzenie muzyczne nie prezentuje się imponująco, coraz bardziej dominują tandetne pseudo - transowe melodie a zaproszone "gwiazdy" nie są w stanie skleić dobrego setu. Na szczęście Loveparade to nie wyłącznie ulica z ciężarówkami ale dziesiątki berlińskich klubów. Tam każdy coś znajdzie dla siebie, można imprezować nie tylko w weekend ale jeśli ktoś będzie chciał, to nawet przez cały tydzień po głównym wydarzeniu. To właśnie te klubowe imprezy są siłą parady, tutaj prezentuje się wszystko co najlepsze w nowoczesnej muzyce a nowe talenty mogą liczyć na sporą promocję. Ciekawym aspektem jest również to, ilu uczestników wydarzenia to prawdziwi fani techno, a dla ilu osób to tylko wielki festyn, karnawał. Wystarczy jakiś mocny rytm i już można dmuchać w gwizdek i wymachiwać polską flagą.

    Osobna sprawa to relacje prasowe pojawiające się w zwykłych mediach. Na pierwszym planie oczywiście są te najbardziej kontrowersyjne i sensacyjne obrazy oraz góry śmieci. Podobnie też narkotyki - na pewno nieodłącznego elementu parady ale czemu jest to główny temat, pokazywane kontrole na granicy a potem tylko gdzieś drobna wzmianka, że na ileś tysięcy skontrolowanych osób zatrzymano np. jedną albo nikogo. Prawie każdy, obojętnie jaka muzyka go interesuje coś słyszał o Loveparade, jest to zjawisko znaczące, jednoznacznie kojarzone z techno i kształtujące opinie na temat tej muzyki i ludzi słuchających jej. Dlatego zdarza się, że można przeczytać bzdurne teksty typu: "technowcy/technomaniacy to ludzie ubrani lub nie, będący pod wpływem narkotyków i słuchających prymitywnej, prostej muzyki, być może niebezpieczni dla społeczeństwa a nawet wymagający leczenia". Nie jest to bezpośredni cytat ale dobrze oddaje charakter niektórych opinii, które pewnie były napisane przez kogoś, kto "techno" zna wyłącznie z gdzieś obejrzanej relacji z Loveparade.

    Loveparade mimo swoich ułomności przede wszystkim związanych z komercjalizacją jest jak najbardziej pozytywnym wydarzeniem. Parada wpłynęła na to, że media jakoś zauważają muzykę elektroniczną, chociaż nie zawsze jest to spojrzenie z dobrej strony i na to, co rzeczywiście jest ważne. Drugi pozytyw to jakby wyciąg z wszystkiego, co obecnie dzieje się w muzyce elektronicznej, przecież nikt nikogo nie zmusza do chodzenia obok ciężarówek. Wystarczy chwilę poszukać po okolicznych klubach lub ulicznych imprezach i znajdzie się tyle ciekawych wydarzeń, że zabraknie czasu aby uczestniczyć we wszystkich. Loveparade to także danie jakiegoś impulsu do dalszego rozwoju sceny, dla wielu twórców i dj'ów ogromna szansa szerszego zaistnienia.
  • przygotował Waldek
    Data Base - imprezy klubowe, muzyka elektroniczna: relacje, zapowiedzi, mp3, download, fotki, recenzje, torun, toruń, playlisty, kluby, techno, house, clubbing, hardware, software, artykuły, biografie
    © 1999-2012 Data Base